• Wpisów: 1006
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 13:40
  • Licznik odwiedzin: 138 333 / 3714 dni
 
maryarmy
 
Jestem już w tym wieku, w którym można rozmawiać z rówieśnikami o dziecku w wózku bez skrępowania. Ich skrępowania, rzecz jasna. Jedyne skrępowanie jakie zna mój niewyparzony ryj wiąże się z przywiązaniem do przywiązywania nadgarstków do tej drewnianej części łóżka, w którą zawsze muszę przypierdolić głową, gdy zaspana przewracam się na drugi bok.

Powróćmy jednakże do tematu. Spotkałam dziś koleżankę ze słodkim maleństwem. Zaczęłam do niego mówić (tak, zawsze jest mi potem wstyd), a ono: "ghhhhhhhhhhhh", co mnie bardzo rozbawiło.

Kuuurwa, zapomniałam, co ja w ogóle chciałam powiedzieć. Chyba coś w stylu, że pragnę życiowej stabilizacji. Ale to w zasadzie nie jest tak do końca prawda, albowiem po wczorajszej karuzeli (całyświatwirujeMaryojupadłam) czuję się dziś kurewsko stabilnie.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego