• Wpisów: 1006
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 13:40
  • Licznik odwiedzin: 136 504 / 3592 dni
 
maryarmy
 
Przychodzimy razu pewnego na dworzec, bilet kupić czy coś. Z koleżanką. Patrzę, a przy okienku stoi dobra dupa. Z przyjemnością oglądam, dochodzę do butów i... o w mordę! Buty Idealne. Najlepsze Buty Na Świecie.
Szepczę gorączkowo: "Jezu, kurwa, Haniu, widzisz to?! Te buty, te buty, mój Boże. Są idealne! Na tyle wysokie, by śnieg nie wpadał do skarpetek, ale nie jak buty do łowienia ryb, w których trudno paść na kolana. Obcas też piękny - porządny, ale nie toporny. I sznurowane! Słabo mi. Wysokie trzewiki na sznurowanie, czujesz to? Chcę je. Nawet to, że są brązowe mi nie przeszkadza. Zapytam, gdzie je kupiła i natychmiast tam pójdziemy. Może będą w czarnym kolorze!"
Zbliżyłyśmy się do dziewoi w Idealnych Butach. Z każdym krokiem rzedła mi mina, a Hania śmiała się coraz głośniej.

Tydzień wcześniej byłam w sklepie, który oferował takie właśnie buty. Niestety były brązowe, więc wtedy tylko spojrzałam pogardliwie. Na szczęście ten sam model był też w innym kolorze. Tak, czarnym. I tak, kupiłam je. -.-

Nie możesz dodać komentarza.