• Wpisów: 934
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 4 dni temu, 21:26
  • Licznik odwiedzin: 88 584 / 1310 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
maryarmy
 
Niechaj piorun trzaśnie to zatrute wino, pod wpływem którego z Roszpunki przeistoczyłam się w Królewnę Śnieżkę. Boże, dlaczego one nie rosną!?
 

maryarmy
 
Koleżanka poprosiła mnie o pomoc w zapełnieniu kilkunastu kartek pseudointelektualnymi rzygami o krasnoludkach i księżniczkach. Spoko, przecież od tego jestem, wiadomo też, że Mary raczej nie mówi "nie". A później okazało się, że cztery razy cztery wcale nie jest szesnaście, bo cztery to jeden, a dwa to też jeden, a dwójek nie może być więcej niż jedna, natomiast czwórek będących jedynką musi być około ośmiu i tak dalej do porzygu. Ale słowo się rzekło, dziwka u pobocza, trzeba to zrobić. Weszłam na świński portalik społecznościowy, żeby wysłać jej wiadomość, patrzę, a tam szalone fotki z imprezki. Uhm, fajnie fchuj. Jasne, równowaga musi być zachowana. Podczas gdy ja doznawałam orgazmów między literkami, szalałam z szykami zdań i padałam nieprzytomna z rozkoszy nad szaloną twórczością martwych ludzi, inni chcąc nie chcąc musieli zadowolić się chlaniem, dziwkami, kutasami i zabawą. Prawda?
Dziś, po dokładnym przeczytaniu przez nią wskazówek, okazało się, że tak naprawdę połowa tych czwórek jest jednak dwójką. A konkretniej: połowa mojej roboty psu w dupę i trzeba robić raz jeszcze.

Bosze bosze, patrzcie jaka Mary jest wściekła. Jaki żal.
  • awatar Prosiak ♥: gupi wpis ale zapraszam do mne morze sie zainspirujesz :*
  • awatar .Kia.: faktycznie gupi, nic nie rozumiem ;) :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

maryarmy
 
Śniło mi się dzisiaj, że nawiązałam z Madsenem bardzo bliskie stosunki.
Z naciskiem na bliskie. I stosunki.
Mogę teraz spokojnie umrzeć i pójść do nieba.
  • awatar Panna Jott: Książka jest bardzo ciekawa! Nazywa się : poczucie własnej wartości" Jak pokochać siebe autora: Sharon wegscheider-cruse Gdańskie wydawnictwo psychologiczne. polecam. Co do pracy właśnie gdyby to było możliwe tak szybko to bym to zrobiła dawno. Dziękuje za energię :*
  • awatar Panna Migotka: Też chcę takie sny...
  • awatar Graviora: Bliskie i stosunki. i BARDZO! :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

sophieshiz
 
maryarmy
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Sophieshiz:

Wpis tylko dla Mary Army

 

maryarmy
 
Zrobiłam pełny makijaż i piję drugą butelkę wina. Ale żadne słowa pocieszenia od lustrzanego odbicia nie są w stanie podnieść mnie na duchu po utracie piętnastu centymetrów czerwonych kłaków.
Dziękuję, pozdrawiam, chcę umrzeć.
 

maryarmy
 
Między wanną a kiblem jest dziura i średnio raz na dwa tygodnie wpada mi tam mydło. Jak wiadomo, sprzątam bardzo rzadko, więc zazwyczaj brzydzę się macać w dziurze w poszukiwaniu konwaliowej kosteczki. Jeśli pewnego dnia wybuchnie wojna i zabraknie wam mydła, wpadnijcie do mnie. Kurzowa gąbeczka gratis.
  • awatar Sas'ke: Dzienki na pewno wpadnę xD
  • awatar Tanakeshi: ~Z chęcią Cię odwiedzę. Kurzowe gąbeczki zawsze się przydadzą. :3 .
  • awatar Ertrael: Tam już chyba nowa cywilizacja rozkwitła :}
Pokaż wszystkie (9) ›
 

maryarmy
 
Wczoraj wpadł Gitara i razem z KKK graliśmy w pokera. Muszę się pochwalić, że już przy trzecim rozdaniu zorientowałam się, że można wymieniać karty, przy dziesiątym zaczęłam łapać zasady, a chwilę później byłam już wybornym graczem, bo mówiłam kareta, zamiast "chujowe rozdanie, mam cztery takie same karty!". Niestety, chłopcy powiedzieli, że to serdecznie pierdolą i nigdy więcej nie będą ze mną grać, panie tego.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

maryarmy
 

SWP

Już od jakiegoś czasu było z nim nie najlepiej. Oczywiście oboje udawaliśmy, że wszystko jest w porządku: szmery w serduszku, zmęczenie przy najmniejszym wysiłku, częste drzemki, blade, wycieńczone oblicze. Pozwalałam mu spać całymi dniami, chodziłam na paluszkach, nie przemęczałam. Nie wymykało mi się już żadne brzydkie słowo w jego kierunku, przestałam go krytykować. Męskie członki pod jego adresem zamieniłam na małe zwierzątka, nie wymknął mi się z ust żaden kutas, były tylko kotki i myszki. Widziałam, że się stara, że walczy z całych sił. Nie potrafiłam powstrzymać łez, gdy przekonywałam go, że wszystko będzie dobrze, że to tylko chwilowa niedyspozycja, że za kilka dni będziemy się śmiać i szmerać z tego, pijąc kawę z ciastkowymi glutami.
Niestety, jego koniec zbliżał się nieubłagalnie. Każdego ranka z niepokojem nasłuchiwałam odgłosów życia, patrzyłam na gasnące światełko.
Kochałam go od pierwszego spotkania. Moje siedemnaste urodziny, wiśniowa galaretka, jego oszałamiający zapach, nić porozumienia. Pierwsze chwile razem, na parapecie, biurku, łóżku, wschody słońca, poranne kawusie, twarożek. Wszystko, co niemoralne, głośne, naganne. Było pięknie, było nam razem cudownie.
Ale pewnego dnia nie przywitał się ze mną. Ze łzami w oczach przekonywałam siebie, że to pewnie chwilowy foch, że zaraz zakrzyknie do mnie radośnie, aż mi bębenki popękają. Nic takiego się nie stało. Dotknęłam go, był przeraźliwie zimny, aż zaczęłam się trząść.
Odszedł ode mnie. Zabrał moją duszę, wszystkie wspomnienia i całe szczęście. Umarłam wtedy razem z nim, w ten słoneczny poranek, o godzinie dziewiątej zero sześć, świat przestał istnieć.
Pan z serwisu powiedział, że spierdoliła się grafika i naprawa będzie kosztować cztery stówy, ale nie ma gwarancji, że znów się coś nie zjebie, bo to już dość stary model i trudno znaleźć części.
  • awatar Panna Migotka: Współczuję...
  • awatar ghth: :(
  • awatar ghth: noś żałobę w sercu i o 9.06 uczcij pamięć minutą ciszy, tak jak on, on już zawsze będzie milczał...
Pokaż wszystkie (8) ›
 

maryarmy
 
Siedziałam dziś z dziewczyną, która kicha tak słodko i zabawnie, że rozważam przyniesienie pieprzu na następne zajęcia.

Chodzę po mieszkaniu w pończochach i szpilkach. Och, sam seks! No, może pomijając bokserki z reklamą wódy i kraciastą koszulę dziadka. Muszę się do niech przyzwyczaić, bowiem są straszliwie twarde. Aczkolwiek pani w księgarni powiedziała, że mam piękne buty i nie może się na nie napatrzeć, więc choćbym miała skończyć niczym Mała Syrenka i chodzić jak po ostrzach sztyletów, to i tak głupiego nie przekonasz!

Nie oglądałam żadnej drugiej części bajki typu Król Lew, czy Pocahontas. Uhm, węszę spisek.
  • awatar .Kia.: a widzisz, ze mnie na uczelni wszyscy się smiali kiedy kichałam, podobno brzmię jak mała dziewczynka z kreskówki ;) a psik :) Zdejmij pończochy i załóż wilgotną skarpetkę, szybciej osiągniesz zamierzony efekt :)
  • awatar Ferret.: Szpilki, moje marzenie . .przy wzroście 175 cm :/
Pokaż wszystkie (2) ›
 

maryarmy
 
Śniegu mi dziś napadało. Już pal licho, że kupiłam nowe buty, które wyglądałyby bardzo dobrze w ciepłych promieniach słoneczka. Chodzi o to, że moje zimowe buty, psia ich mać, rozlatują się konkretnie.
  • awatar Zepsuty do szpiku kości: cho na skejpa!
  • awatar Amsia: Hmm . A ja tam wyjebka po całości i całą zimę w zwykłych butach . teraz szukam butów na wiosnę : * Zapraszam do mnie
Pokaż wszystkie (2) ›