• Wpisów: 914
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 5 dni temu, 23:53
  • Licznik odwiedzin: 85 212 / 1200 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
maryarmy
 
Księżniczka: - no i tego, może on przyjedzie do ciebie, co?
Mary: - nie wiem, czy mu mama pozwoli.

Chwila ciszy.
Najśmieszniejsze, że to nie był żart.


Ale, ale. Ferie się zaczęły! Nanan. Mnóstwo czasu, mnóstwo jedzenia, mnóstwo głupich rzeczy do zrobienia. Swoją drogą, o tym, że jestem daleko od domu, przypominają mi różne określenia, gdy mowa o tym samym. Typu troszkę i kapina, na polu i na dworze... Na przykład tutaj mają zabawne określenie na ferie, a mianowicie sesja.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

maryarmy
 
Podchodzę dziś do lasek z mojej grupy:
- Hej, jestem z wami w grupie. Co ciekawego ostatnio robiliście na zajęciach?
Cztery gałki oczne zostały wbite we mnie i zaczęły badawczo obserwować.
- Nie, nie jesteś...

Aha. Cóż, chyba rzeczywiście sporo opuściłam.
  • awatar .Kia.: ładnie :D
  • awatar Zepsuty do szpiku kości: dlaczego mnie to bawi :D
  • awatar SUPERHEROINA: do mnie jakoś w środku 3eciego semestru, jak stałam sobie z ludźmi z mojej grupy, jeden chłopak "a ty jesteś z nami w grupie?" :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maryarmy
 
Spałam sobie w najlepsze, gdy nagle jakiś kutas zadzwonił do drzwi (każdy normalny człowiek wie, że dzwonki zazwyczaj są tak donośne, że naprawdę wystarczy je nacisnąć raz, a nie od razu pięćdziesiąt, żeby domownikowi wysiadło serce).
"- Pierdolę, nie otwieram - pomyślałam sobie - budzik nie dzwonił, więc nie ma mnie dla świata". Wtuliłam się w Morfeusza, ale natarczywe pukanie wyrwało mnie z jego objęć. "Dobra, kurwa, jeszcze raz zadzwoni, a pójdę otworzyć" - zarzekałam się.
Ding-dong ding-dong ding-dong!

“Jeszcze raz i naprawdę pójdę!”


Puk puk puk puk!
Usiadłam na łóżku i usiłowałam przypomnieć sobie, po co to robię.

Wyszła pani Monika, pomruczeli pod nosem, z czego zrozumiałam tylko "spróbować jeszcze tutaj".
Ding-dong ding-dong ding-dong!
Zerwałam się, założyłam co było pod ręką, czyli bokserki i koszulę w kratę, chwyciłam za klamkę... zamknięte! No tak, KKK zamknął je od zewnątrz. Gorączkowe poszukiwanie moich kluczy, później nerwowe próby dopasowania któregoś z nich i pomruki "już już". Oczywiście klucz się zaciął, więc mam pozdzieraną skórę na palcach. Ale otworzyłam! Jest! W końcu! Wyszłam! Co prawda z obrazem po bitwie na głowie i lubieżnym ryjem (przez noc puchną mi wargi i przy okazji się ślinię, tak że tego...), ale wyszłam.
- Przyjmie pani kolędę?
- No chyba nie, dziękuję.
Koniec opowieści.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

maryarmy
 
Z panią Moniką mijamy się dość często. Gdy ma na sobie spódnicę i kozaki, zachowuje się jak niedostępna sucz (wiem-że-na-mnie-lecisz-ale-jestem-dla-ciebie-za-dobra-więc-oddam-ci-się-dopiero-po-drugiej-butelce). Z kolei w spodniach i paputkach jest urocza i wygląda jakby tylko czekała, żebym poprosiła ją o budyń, pomasowanie brzuszka, czy biały serek na śniadanie.
  • awatar Mam źle w głowie: strój = aktualne potrzeby człowieka? oj tak... zaproponuj tej Pani budyń! 'hej, masz może ochotę na budyń?' dość perwersyjnie to brzmi!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

maryarmy
 
Osiemdziesiąt dni do jebania z Badsem! <3
O przepraszam, do romantycznego spaceru, kolacji, świeczek i serwetek.
  • awatar Matka_Dyrektorka: odliczania są gÓpie
  • awatar Mam źle w głowie: Nie przepraszaj, do jebania brzmi lepiej!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

maryarmy
 
I weź tu się człowieku ucz, gdy Koralina pisze, że co prawda nie odzywałam się od trzech miesięcy (i wcale mi się nie dziwi), ale myśli o mnie często i martwi się. Nananan, no chyba nie zaczynam knuć pedofilsko dziwkarskich planów!
<3
  • awatar Dżulina: zapraszam na zakupki do mnie :*
  • awatar .Kia.: ja też zapraszam do siebie na zakupki ;) :D A tak na poważnie, skoro myśli często to powinnaś się cieszyć :)
  • awatar Panna Migotka: To dopiero troska :D.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maryarmy
 
Na sylwestra TZP zaczął serwować drinki jeszcze przed przybyciem połowy gości. Nic więc dziwnego, że punkt dwunastą spędziłam z psem, wyjąc głośniej od niego, bo nie mogłam odpiąć mu łańcucha, a on się tak koszmarnie bał fajerwerków. DG zaprosiła dwudziestu gości, Antek dwa razy więcej od Mary, a Mary dziesięć razy mniej niż DG. Ilu gości zaprosiła Mary?
Uhm, tak, szalony, kurwa, sylwester.
  • awatar Cocaine .: dwóch! :P
  • awatar Zepsuty do szpiku kości: Za to milczenie w starym roku, w nowym życzę Ci śmierci. papapap
  • awatar Mam źle w głowie: wyższa matamatyka :) szalony z masą ludu niekoniecznie jest fajny, za to we dwójkę może być bardzo ruchliwy że tak powiem... ;D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maryarmy
 
Siedzę sobie spokojnie przed komputerem, a tu nagle pip. Pibipipipib! Rozglądam się dookoła, unoszę tyłek i wyciągam spod koca telefon.
Budzik zadzwonił. Aha. Chyba pora się, hm, położyć, żeby móc wstać.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maryarmy
 
Było mi wstyd, gdy pewnego dnia wyjadałam twarożek łyżką. Łyżką do butów, warto wspomnieć. Jednakże dziś o mało nie spaliłam się ze wstydu, odpalając papierosa od kuchenki gazowej. O mały włos... się nie spaliłam... Cóż, przez jakiś czas będę musiała nosić opaskę na głowie.


Mary: o kurwa, hah, a co to za potwór w awatarze?
Marcin: hm, cóż, to moje zdjęcie.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maryarmy
 
Standardowy niedzielny wieczór:
dwie prace pisemne, trzy artykuły do przeczytania i tona śmieci do przejrzenia i zapamiętania na kolokwium. Kocyk, kawa, ciasteczka i czarne smoki. Och, słodkie życie.

Zaczynam odliczać dni do tego pięknego huku, z jakim wypierdolą mnie mordą na twarz z uczelni.
Pokaż wszystkie (3) ›